Premiera spektaklu „Rybą nie jestem. Dzień z życia Teresy Zarzeczańskiej” odbędzie się 6 listopada o godzinie 20.15 w Teatrze Nowym. Sztuka w reżyserii Marii Bruni przeniesie widzów do 30 sierpnia 1975 roku, dnia, w którym pływaczka dokonała swojego wyczynu.
Spektakl opowie o okolicznościach przepłynięcia kanału La Manche przez Teresę Zarzeczańską. W polskich klubach pływackich nie było wówczas miejsca dla osób przygotowujących się do długich dystansów, co zmuszało ją do przychodzenia na basen poza godzinami otwarcia. Pływaniu podporządkowała życie zawodowe i prywatne. Wyzwanie było również finansowe, ponieważ nie otrzymała wsparcia od państwa. Pomogli jej bliscy, którzy skierowali prośbę o pieniądze do ówczesnego prezydenta Poznania, Andrzeja Wituskiego. Podczas dokumentowania wyczynu w 1975 roku poznała Teofila Różańskiego, który cztery lata później został jej mężem.
Historia w spektaklu zostanie pokazana przez pryzmat oddechu. Jak opowiada reżyserka, wyprawa prowadzi Teresę Zarzeczańską przez wspomnienia i halucynacje, a droga przez kanał okazuje się nie tylko fizyczną próbą, ale też powrotem do samej siebie. W pracy nad premierą reżyserkę Marię Bruni wspiera córka bohaterki spektaklu, Blanka.
Pomysł na spektakl zrodził się dzięki mediom społecznościowym. Reżyserka trafiła na fragment filmu dokumentalnego Teofila Różańskiego i po obejrzeniu całości postanowiła przywrócić pamięć o pływaczce. Jak sama stwierdziła, okazało się, że poza kilkoma osobami ze starszego pokolenia nikt nie wiedział, kim jest Teresa Zarzeczańska.


Wczytywanie komentarzy...