W dniu 11 września odbędzie się premiera filmu „Niebo nad Normandią” w reżyserii Anthony'ego Marasa. Produkcja opowiada o kluczowych 72 godzinach poprzedzających operację Overlord, czyli lądowanie wojsk aliantów w Normandii 6 czerwca 1944 roku. Fabuła koncentruje się na roli prognozy pogody, która wpłynęła na losy inwazji.
Według zapowiedzi, film przedstawia kulisy decyzji o przesunięciu daty desantu z poniedziałku 5 czerwca o jeden dzień. Angielski meteorolog James Stagg przekonał generała Dwighta Eisenhowera do zmiany planów z powodu prognozowanych frontów burzowych. O znaczeniu tej decyzji świadczą słowa samego Eisenhowera, który 15 lat później, już jako prezydent USA, zapytany o sekret wygranej podczas D-Day miał odpowiedzieć: „Mieliśmy lepszych meteorologów”.
„Niebo nad Normandią” nie jest typowym filmem wojennym, skupionym na scenach bitewnych. Zamiast tego produkcja koncentruje się na zderzeniu postaw dowódców: generała Eisenhowera, sparaliżowanego pamięcią o nieudanych manewrach Tiger z kwietnia, oraz angielskiego generała Bernarda Montgomery'ego, który rwał się do walki. Ich konflikt wynikał ze wspomnianej prognozy pogody, która była sprzeczna z widocznym za oknem słońcem.
Fabuła została opisana jako opowieść o odpowiedzialności, samotności podejmowania decyzji i ciężarze, jaki niesie wojna dla osób decydujących o losach dziesiątków tysięcy żołnierzy. To także historia o bohaterze wiernym swoim przekonaniom, który staje przeciwko wszystkim.


Wczytywanie komentarzy...