Angelika Szymańska, zawodniczka Akademii Judo Poznań i reprezentantka Polski, zwyciężyła w turnieju Grand Slam w Lozannie. W półfinale pokonała sześciokrotną mistrzynię świata Clarisse Agbegnenou, a w walce finałowej wygrała z brązową medalistką mistrzostw świata Manon Deketer.
Droga do finału wymagała od Szymańskiej pokonania utytułowanych rywalek. W półfinale zmierzyła się z Francuzką Clarisse Agbegnenou, sześciokrotną indywidualną mistrzynią świata i mistrzynią olimpijską z Tokio. Polka zapewniła sobie awans, zdobywając punkty „yuko” na kilka sekund przed końcem walki. „To niesamowite uczucie. Marzyłam o walce z moją idolką, Clarisse, więc zwycięstwo nad nią sprawia, że to dla mnie wspaniały dzień”, przyznała Angelika Szymańska w rozmowie ze Światową Federacją Judo (IJF).
W decydującym starciu podopieczna trenerki Anety Szczepańskiej walczyła z inną reprezentantką Francji, Manon Deketer. Rywalka poznanianki to brązowa medalistka mistrzostw świata z 2022 roku oraz tegoroczna wicemistrzyni Europy. Pojedynek rozstrzygnął się na 20 sekund przed końcem, gdy Szymańska zastosowała w parterze skuteczną dźwignię na staw łokciowy, wygrywając przez „ippon”.
Po zawodach zawodniczka skomentowała swój sukces. „Mieliśmy bardzo wymagające przygotowania na zgrupowaniu, obejmujące mnóstwo walk i treningu kondycyjnego, dzięki czemu czułam się dobrze przygotowana i cieszę się, że ciężka praca przyniosła efekty. Okres po igrzyskach olimpijskich był dla mnie trudny, dlatego chcę podziękować wszystkim, którzy pomogli mi wrócić do formy, zwłaszcza mojej fizjoterapeutce, Kasi Wiśniewskiej, dla której był to ostatni turniej z nami. Publiczność też była fantastyczna, atmosfera przypominała niemal tę z Grand Slamu w Paryżu” skomentowała zawodniczka.


Wczytywanie komentarzy...