W Poznaniu powstał projekt stanowiska w odpowiedzi na agresję i mowę nienawiści wobec osób pochodzenia ukraińskiego. Inicjatorzy dokumentu potępiają wszelkie akty przemocy, sprzeciwiają się hejtowi w internecie i apelują do mieszkańców o reagowanie, a do odpowiednich służb o zdecydowane działania.
Inicjatorzy stanowiska wyrazili niepokój z powodu przypadków agresji i brutalnych zachowań wobec osób pochodzenia ukraińskiego, do których dochodzi w przestrzeni publicznej, również na ulicach Poznania. Sprzeciwili się także narastającej fali hejtu w internecie i mediach społecznościowych oraz wykorzystywaniu nastrojów antyukraińskich przez część środowisk politycznych i medialnych.
W dokumencie zawarto potępienie wszelkich aktów przemocy i nienawiści motywowanych narodowością lub pochodzeniem. Inicjatorzy oczekują zdecydowanej reakcji właściwych służb na takie zdarzenia. Zaapelowali również do mieszkańców Poznania o reagowanie na przemoc, dyskryminację i mowę nienawiści, a do polityków i mediów o odpowiedzialność za słowo.
Podkreślono, że choć debata publiczna może obejmować trudne kwestie, jak migracja czy pomoc społeczna, nie może opierać się na podsycaniu pogardy i wrogości. Za niedopuszczalne uznano stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. W projekcie przypomniano, że otwartość jest częścią historii Poznania, jak w przypadku osadników z okolic Bambergu, a współczesne miasto tworzą też tysiące Ukraińców: sąsiadów, współpracowników i studentów, z których wielu znalazło tu schronienie.
Treść projektu stanowiska podsumowano słowami: „Poznań był, jest i powinien pozostać miastem otwartym - miejscem, w którym można się różnić i dyskutować, ale w którym nie ma miejsca na przemoc, pogardę i nienawiść wobec drugiego człowieka.”.


Wczytywanie komentarzy...