W Poznaniu odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę pierwszych wysiedleń Wielkopolan w czasie II wojny światowej. Główne obchody miały miejsce przy pomniku Wypędzonych Wielkopolan w parku im. Karola Marcinkowskiego. W wydarzeniu wzięli udział świadkowie historii oraz przedstawiciele władz miasta.

„Wypędzenie odbiera człowiekowi dom. A dom to przecież nie tylko ściany - to widok z okna, sąsiedzi, mowa słyszana na ulicy, groby bliskich. Kto raz stracił dom, ten wie, że łatwiej odbudować mury niż odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Wielkopolanie wiedzą to od osiemdziesięciu siedmiu lat. I może właśnie dlatego, gdy wojna znów wygania ludzi z ich domów, mieszkanki i mieszkańcy Poznania potrafili otworzyć swoje drzwi. Pamięć o krzywdzie naszych przodków nie uczyniła nas zgorzkniałymi - nauczyła nas solidarności” - powiedział Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania.

Uroczystość odbyła się przy pomniku Wypędzonych Wielkopolan, który stoi u zbiegu ulic Powstańców Wielkopolskich i Towarowej. Monument w formie płaskorzeźby, według koncepcji pracowni Karola Badyny, odsłonięto 5 listopada 2024 r. Przedstawia on stłoczone sylwetki ludzi, co ma symbolizować stan psychiczny osób opuszczających dom oraz koszmar umieszczania ich w wagonach towarowych.

Akcja wysiedleńcza ludności polskiej w Poznaniu rozpoczęła się o świcie 5 listopada 1939 r. i trwała do 1944 r. Jednym z miejsc, do których trafiali wysiedlani, był obóz przejściowy Lager Glowna, który powstał pod koniec października 1939 r. na terenie magazynów wojskowych przy ul. Bałtyckiej. Do kryteriów wyboru Polaków do wysiedlenia należały m.in. przedwojenna aktywność polityczna, posiadany majątek czy opinia miejscowych Niemców.

Według danych Instytutu Pamięci Narodowej, przez cały okres działalności obozu osadzono w nim ok. 33,5 tys. osób, z czego prawie 33 tys. wysiedlono do Generalnego Gubernatorstwa. Wśród deportowanych było ok. 27 tys. mieszkańców Poznania. W obozie przetrzymywano wiele zasłużonych postaci, w tym prezydenta Poznania Cyryla Ratajskiego, współtwórcę Uniwersytetu Poznańskiego prof. Michała Sobeskiego czy ks. Józefa Prądzyńskiego. Ustalono także przypadki śmierci co najmniej 26 więźniów, w tym pięciorga dzieci.