W wybranych poznańskich parkach liście nie będą grabione z części terenów zielonych. Pozostaną m.in. pod drzewami, krzewami oraz w mniej uczęszczanych fragmentach, co jest celowym sposobem pielęgnacji zieleni. Działanie to obejmuje między innymi parki Karola Marcinkowskiego i Henryka Wieniawskiego.
Liście są zbierane z alejek, chodników i części trawników, zwłaszcza tych regularnie koszonych. Pozostaną natomiast na terenach nieurządzonych, których się zwykle nie kosi. Miejsca, w których pozostawia się liście, znajdują się w parkach Karola Marcinkowskiego, Henryka Wieniawskiego i ks. Feliksa Michalskiego oraz w zadrzewionej części parku Jana Heweliusza.
W parku Jana Pawła II liście pozostaną przy stawie, w wybranych miejscach pod drzewami oraz w rejonie łąki słowiczej. Zostawia się je także wewnątrz dużych skupin krzewów, chociaż z otaczających je trawników są zbierane. Z tego powodu nawet w jednym parku można zobaczyć obok siebie wygrabiony trawnik i fragment pokryty warstwą liści.
Takie postępowanie ma swoje uzasadnienie. Pozostawione liście osłaniają glebę i korzenie przed zimnem, pomagają zatrzymywać wilgoć. Z czasem, gdy się rozłożą, wzbogacają również glebę w materię organiczną.
Jesienna warstwa liści zapewnia też schronienie drobnym zwierzętom. Zaciszne miejsca pod drzewami i krzewami mogą służyć na przykład jeżom. Jesienne porządki nie oznaczają więc usuwania każdego liścia.


Wczytywanie komentarzy...