W Teatrze Wielkim odbył się w sobotę koncert Nigela Kennedy’ego „Virtuoso Tour” w ramach cyklu Ikony Jazzu. Zgodnie z recenzją z 17.10, w programie znalazły się utwory klasyczne, jazzowe i kompozycje własne artysty. W relacji doceniono wirtuozerską grę na skrzypcach, zwłaszcza utwory Bacha, wskazując jednocześnie na rozczarowujące partie fortepianowe, które zajęły znaczną część wieczoru.

Projekt „Virtuoso” zapowiadano jako spotkanie muzyki klasycznej, jazzu oraz autorskich kompozycji Kennedy'ego. W programie znalazły się dzieła Krzysztofa Komedy, Ryuichiego Sakamoto i Johanna Sebastiana Bacha, a także inspiracje muzyką Django Reinhardta. Na scenie Teatru Wielkiego artyście towarzyszyli wiolonczelista Peter Adams i kontrabasista Alec Dankworth.

Według recenzji, gra na skrzypcach cechowała się głębokim i miękkim dźwiękiem. Szczególne uznanie zyskało solowe wykonanie muzyki Bacha, w którym recenzentka dostrzegła pełnię możliwości artysty: technikę, wyobraźnię i umiejętność prowadzenia muzycznej opowieści. W relacji odnotowano także, że Kennedy skomentował trwający Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego, podkreślając, że muzyka jest dla niego duchowym połączeniem, a nie sportową rywalizacją.

Zaskoczeniem była duża liczba partii fortepianowych, o których nie informowano w materiałach promocyjnych. Gra Kennedy’ego na fortepianie została opisana jako perkusyjna i oparta na rytmie, ale melodycznie mniej ciekawa od partii skrzypcowych. W opinii autorki, kontrast między instrumentami nie prowadził do twórczego napięcia, a fortepianowe fragmenty istotnie wpłynęły na proporcje koncertu.

W repertuarze znalazły się też kompozycje własne skrzypka, w tym utwór napisany dwa dni przed koncertem. Reakcje publiczności były mieszane. Obok entuzjastycznych owacji, zauważono też osoby opuszczające salę w drugiej części wieczoru. Autorka recenzji podsumowała swoje odczucia jako przechodzenie od zachwytu podczas partii skrzypcowych do znużenia w trakcie fragmentów fortepianowych.