Album „Sekwa” powstał na bazie improwizacji i początkowo miał zostać wydany jako trzy osobne epki. Za sugestią Przemka Blejzyka, znanego jako Sainer, materiał połączono w jedną płytę. W rozmowie z Sebastianem Gabryelem twórca opowiedział o procesie tworzenia, ryzyku w muzyce i inspiracjach płynących ze świata skateboardingu.
Prace nad albumem nie były z góry zaplanowane, a większość utworów powstała na bazie improwizacji na różnych instrumentach. Początkowy zamysł zakładał wydanie trzech oddzielnych materiałów: epki z improwizacjami na saksofon solo, drugiej z zakomponowanymi utworami elektronicznymi oraz trzeciej, będącej jedenastominutowym singlem ambientowo-noise'owym. Po wysłuchaniu całości Przemek Blejzyk zasugerował, aby wydać wszystko jako jeden album, a kluczowe dla tej decyzji okazało się ustalenie odpowiedniej kolejności utworów.
Tytuł płyty, „Sekwa”, odnosi się do deskorolkowego ciągu trików. Autor jeździ na deskorolce od czasów liceum, z przerwami na leczenie kontuzji, w tym operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Do pasji tej wrócił po wydaniu albumu „First Snow” z 2023 roku. Ryzyko obecne w improwizacji porównuje do tego w skateboardingu, gdzie pomyłka może doprowadzić do powstania nowej, nieoczekiwanej kompozycji. Twórca zaznacza, że w muzyce woli świeżość od odgrywania wyuczonych fraz.
Proces twórczy został zilustrowany na przykładzie utworu „Concrete”. Jego początkiem były arpeggia saksofonu, do których dołożono bas, ustalając harmonię. Następnie partię perkusji zaprogramowano na maszynie perkusyjnej, jednak efekt okazał się zbyt równy. Dopiero po dziesiątkach prób ręcznego nagrania udało się uzyskać odpowiednią pętlę, która nadała kompozycji ostateczny kształt.
Inspiracją dla różnorodności albumu były inne wydawnictwa, takie jak płyta „Rothko Chapel” z utworami Mortona Feldmana, Erika Satiego i Johna Cage'a. Twórca, związany również z zespołem Siema Ziemia, odniósł się także do określania go mianem jazzmana. Stwierdził, że choć sam nie praktykuje mainstreamowego jazzu, szanuje mistrzów gatunku i nie ma nic przeciwko takiemu określeniu. Podkreślił, że cieszy go bezkompromisowy charakter albumu „Sekwa” i fakt, że wzbudza on kontrowersje.


Wczytywanie komentarzy...