Straż Miejska apeluje o noszenie elementów odblaskowych po zmierzchu, nie tylko poza terenem zabudowanym, ale również w mieście. Nawet mały odblask zwiększa widoczność pieszego dla kierowcy z 20-30 metrów do ponad 150 metrów. Za brak odblasków po zmroku poza obszarem zabudowanym grozi mandat w wysokości 100 zł.
Jak podkreślają funkcjonariusze, ciemność stwarza takie samo zagrożenie niezależnie od miejsca. Nawet na głównych ulicach miast można natrafić na niedoświetlone odcinki, gdzie osoba w ciemnym ubraniu jest niemal niewidoczna. Widoczność dodatkowo ograniczają trudne warunki atmosferyczne, takie jak deszcz, mgła czy śnieg, a także mokra nawierzchnia asfaltowa.
Zgodnie z policyjnymi statystykami, kierowca jest w stanie dostrzec pieszego bez odblasków dopiero z odległości 20-30 metrów. Przy prędkości 50 km/h samochód w ciągu sekundy pokonuje około 14 metrów. Biorąc pod uwagę czas reakcji kierującego i ewentualnie śliską nawierzchnię, bezpieczne wyhamowanie staje się niemożliwe. Wyposażenie się w element odblaskowy sprawia, że pieszy staje się widoczny z odległości ponad 150 metrów.
Prawo nakłada obowiązek noszenia elementów odblaskowych na pieszych poruszających się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, a za jego złamanie grozi mandat w wysokości 100 zł. Straż Miejska apeluje jednak, by nosić odblaski niezależnie od miejsca, traktując to jako wyraz rozsądku i dbałości o życie, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy zmrok zapada znacznie wcześniej.
Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów elementów odblaskowych. Strażnicy wymieniają między innymi opaski samozaciskowe na przedramię lub kostkę, zawieszki do toreb i plecaków oraz elementy wszyte w odzież, jak kurtki czy buty. Dla osób aktywnych fizycznie przeznaczone są kamizelki, szelki i klipsy, a właściciele czworonogów powinni pamiętać o odblaskowych smyczach i obrożach dla swoich zwierząt.


Wczytywanie komentarzy...