Premiera spektaklu „Drapando” odbędzie się 10.10 w Teatrze Animacji. Przedstawienie opowiada historię pierwszoklasistki o imieniu Katie, która choruje na AZS. Jak tłumaczy reżyser Rafał Szumski, historia rozgrywa się na dwóch planach: realnym, w którym rodzina próbuje pokonać chorobę, oraz fantastycznym, gdzie superbohaterowie walczą z potworem AZSem.
Głównym tematem spektaklu, jak mówi jego reżyser Rafał Szumski, jest walka z bezsilnością. Widzowie będą śledzić losy Katie i jej rodziny, obserwując, jak choroba wpływa na codzienne czynności: sen, posiłki, kąpiele, szkołę, relacje z rówieśnikami i rodzinne wieczory. W planie fantastycznym pojawią się natomiast lalkowe postacie, takie jak Dermikrem, Purafin, Hipolicyna i Dieta, którzy stoczą pojedynek z potworem AZSem.
Przedstawienie porusza zarówno kwestię poszukiwania diagnozy, jak i późniejszego życia z chorobą. Według reżysera, trudniejszym etapem jest odkrycie, że diagnoza nie oznacza końca problemu i trzeba nauczyć się z nim żyć. Spektakl pokazuje, że w życiu z chorobą są gorsze i lepsze dni, płacz, ale też śmiech i normalne funkcjonowanie.
Twórcy chcieli opowiedzieć o chorobie w sposób, który nie będzie straszył dzieci, ale dawał im siłę. Dlatego AZS zostało przedstawione jako przeciwnik, z którym można się zmierzyć za pomocą wyobraźni, absurdu i żartów. Co ważne, potwór nie zostaje ostatecznie magicznie pokonany. Bohaterowie osłabiają go, odpoczywają i próbują dalej. Celem jest przekazanie, że choroba nie musi stanowić o całej tożsamości człowieka.
Wyzwaniem dla reżysera było pokazanie na scenie niewidzialnego swędzenia. Zamiast naturalistycznego przedstawienia cierpienia, postawiono na język wyobraźni. Rafał Szumski podkreśla, że „Drapando” to uniwersalna opowieść nie tylko dla dzieci z AZS, ale dla każdego. To historia o tym, że czasem w życiu dzieje się coś, czego nie chcemy, oraz o znaczeniu bliskich ludzi, sile wyobraźni i nadziei.


Wczytywanie komentarzy...