Ukazał się tomik poezji Szymona Kantorskiego zatytułowany „Kwadra”. Jak wskazuje recenzja Joanny Żabnickiej, utwory częściowo osadzone są w Poznaniu, a ich głównymi motywami są cykliczność, gorycz i rozczarowanie. Nadziei na wyjście z trudnych sytuacji autor upatruje w języku i jego wieloznaczności.

Joanna Żabnicka w recenzji analizuje tytuł książki „Kwadra”, wskazując na jego odniesienia do porządku, cykliczności i określonych ram. Wiersze zawarte w tomie częściowo osadzone są w Poznaniu, ale pojawiają się w nich także Berlin czy Palermo. Według recenzentki, motyw podróży służy głównie podkreśleniu toposu powrotu i powtarzalności historii, która może zagrażać temu, co znane.

W tomiku, składającym się z 31 wierszy, dominuje uczucie goryczy i rozczarowania. Podmiot liryczny zmaga się z wieloma zagrożeniami, takimi jak troska o zwierzęta, ekologię czy najbliższych. W utworach powraca motyw bezimienności, kojarzonej z porzuceniem lub wykluczeniem, a także instytucje takie jak rzeźnie czy umieralnie. Nawet superbohaterowie przedstawieni w wierszach nie oferują łatwych rozwiązań.

Wyjściem z opisywanego czarnowidztwa i „nieskończonej ciężkości życia” staje się język i jego giętkość. Recenzentka zwraca uwagę na wyczulenie autora na brzmieniową warstwę słów, co pozwala odżegnać ostateczność. Podmiot liryczny w wierszach znajduje się często w stanie „pomiędzy” czy „pośrodku”, co z jednej strony generuje napięcie, a z drugiej daje szansę na manewr.

Autorka recenzji podkreśla też, że Szymon Kantorski traktuje przerzutnię jako narzędzie do wydobywania nowych sensów. Sugeruje, że zapisanie „strachów i okropieństw” ma na celu być może oddanie ich we władzę języka, aby je „rozpracować” i przeciwstawić się ich repetycji. Książka „Kwadra” została wydana przez Fundację Duży Format.