Zespół Listy, którego członkowie mieszkają w Poznaniu, opowiedział o swoim debiutanckim albumie „Dolecz się”. Płyta jest konceptualną podróżą, która narodziła się z próby przełożenia poezji na język muzyki. W rozmowie muzycy wyjaśnili swój stosunek do poezji śpiewanej, ewolucję brzmienia oraz związek z Poznaniem i Gorzowem Wielkopolskim.
Początki zespołu nie miały wyznaczonego kierunku. Jak wyjaśnili muzycy, na pierwszych spotkaniach Cyprian nie miał dźwięków, a narrator tekstów. Przełomem okazała się piosenka „Listy”, która dała grupie nazwę i zapoczątkowała fabułę debiutanckiej płyty. Początkowo duet tworzył w stylistyce noise i lo-fi, z czasem jednak pojawiła się potrzeba opowiedzenia historii w bardziej przystępny sposób. Do przełożenia materiału na formę koncertową zaproszono Jakuba Gruszkę i Mateusza Pogonowskiego.
Muzycy zadeklarowali, że inspirują się polską liryką, ale chcą ją uwolnić od „ciągoty do bycia zaszufladkowaną w konkretnej epoce literackiej”. Wyrazili też swój stosunek do poezji śpiewanej, która ich zdaniem „została pożarta przez muzykę”. Stwierdzili, że poezja śpiewana umarła, ale jednocześnie ogłosili: „niech żyje poezja śpiewana”.
Album „Dolecz się” opowiada o podróży przez miasto, sen, jesień i samotność. Według twórców, miasto z płyty istnieje fizycznie, ale znajduje się poza realną mapą Polski. Jest to przestrzeń, w której bohater musi zmierzyć się z tęsknotą i podjąć decyzję o pozostaniu lub wyjeździe. Sam tytuł nawiązuje do procesu leczenia, który zakończył się niepowodzeniem i musi zostać wznowiony.
Członkowie zespołu mieszkają w Poznaniu, ale pochodzą z Gorzowa Wielkopolskiego. Gorzów jest dla nich związany z ludźmi, a w Poznaniu istnieje duża „diaspora gorzowska”. Związek z Poznaniem określili jako bardziej skomplikowany. Miasto było dla nich zarówno celem, jak i miejscem, z którego trzeba było uciekać. Obecnie widzą tu przestrzeń do rozwoju i pracy, ale nie wiążą z nim swojej przyszłości.
Zespół określił płytę „Dolecz się” jako pierwszą część podróży. W kolejnym etapie bohaterowie opowieści mają odwiedzić nowe miejsce z własnej woli i na własnych zasadach. Będą ćwiczyć sprawczość i, jak zapowiedziano, „dobrze się bawić”.


Wczytywanie komentarzy...