W dniach 4-6 września na dziedzińcach przy ulicach Żupańskiego 2/2A, Różanej 1/3 i Fabrycznej 13AB odbędzie się 10. edycja festiwalu Muzyka w studni. W programie zaplanowano dwa koncerty, w tym po raz pierwszy w historii solowy występ gitarzysty i lutnisty. Wstęp na wydarzenia będzie wolny.
Festiwal rozpocznie 4 września koncert solowy Macieja Kończaka, który zaprezentuje dawne instrumenty i przeznaczony na nie repertuar. Dwa dni później, 6 września, wystąpi sześcioosobowy zespół. Muzycy grający na skrzypcach, altówce, fletach i klawesynach wykonają fragmenty sonat i suit.
W programie przewidziano również warsztaty wokalne, które poprowadzi dyrektor artystyczna festiwalu, Sławomira Raczyńska. Uczestnicy przygotują prostą barokową arię. Powstały w ramach zajęć Chór Muzyki w studni wykona ją podczas koncertu 6 września.
Inicjatorem festiwalu jest fotograf Bartosz Seifert. Pomysł zrodził się podczas jego spacerów po Wildzie, kiedy odkrył potencjał akustyczny i atmosferę tamtejszych podwórek. Z tego powodu pomyślał o muzyce dawnej, w pełni akustycznej, wykonywanej blisko odbiorcy i nierzadko opartej na formach tanecznych.
Według Sławomiry Raczyńskiej, celem jest powrót do koncertów domowych z XVIII i XIX wieku oraz przybliżenie muzyki ludziom. Forma i miejsce wydarzeń mają przełamywać barierę postrzegania muzyki klasycznej jako ograniczonej do filharmonii i eleganckich strojów. Jak wskazują organizatorzy, na koncerty słuchacze przychodzą z psami, rowerami, a nawet jedząc.


Wczytywanie komentarzy...