Ukazała się nowa powieść poety i prozaika Adama Kaczanowskiego zatytułowana „Antyhipokamp”. Akcja książki osadzona jest w Poznaniu w drugiej połowie lat 80. Narratorem jest 10-letni chłopiec mieszkający w bloku na osiedlu Rusa, którego dzieciństwo naznaczone jest odejściem matki.

Głównym wątkiem powieści jest próba poradzenia sobie przez chłopca z traumą po tym, jak jego matka odeszła do innego mężczyzny, przyjaciela ojca, mieszkającego w tej samej klatce. Bohater snuje fantazje na temat niszczenia modeli samolotów, które otrzymał w prezencie od nowego partnera matki, nazywanego Zdrajcą. W jego wyobraźni modele są wyrzucane przez okno, miażdżone, podpalane lub pozostawiane na torach kolejki Maltanka.

Powieść ma konstrukcję scenkową, a przedstawiony świat przefiltrowany jest przez młodzieńczą wyobraźnię, ukształtowaną przez komiksy z Kaczorem Donaldem i opowieści o Winnetou. Pomiędzy opisami fantazji pojawiają się anegdoty, z których wyłaniają się postaci rodziców, babci z Junikowa oraz obraz życia w Polsce w późnym PRL. Język narratora charakteryzuje się hiperbolizowaną wulgarnością.

Książka porusza również temat wpływu rozwodu na rodzinę oraz erozji pamięci. Ważnym wątkiem jest seksualność, ukazana na różnych etapach rozwoju bohatera: od nieświadomych doświadczeń dziecięcych, przez odkrywanie masturbacji w wieku nastoletnim, po dojrzałe eksperymenty z kobietami i mężczyznami. Z perspektywy dorosłego narratora, który nie jest w stanie w pełni odtworzyć stanu ducha dziecka, wynikają psychologiczne pułapki i anachronizmy.

Tytuł „Antyhipokamp” jest przedstawiony jako przeciwieństwo skarbca pamięci, czyli naczynie na fikcję literacką, która zamiast odtwarzać rzeczywistość, halucynuje ją. W recenzji pojawiają się odniesienia do dzieł takich jak „Sprawa Kramerów”, „Dzień świstaka” czy „Memento”, a także do „Odysei” w kontekście wpływu stresu na pamięć.