21 sierpnia odbędzie się premiera filmu „Nowa fala” w reżyserii Richarda Linklatera. Obraz jest hołdem dla miłośników historii kina i opowiada o narodzinach francuskiej Nowej Fali. Fabuła skupia się na powstawaniu ikonicznego filmu Jean-Luca Godarda „Do utraty tchu”.

Film Richarda Linklatera to jednocześnie filmowy esej i rekonstrukcja, która koncentruje się na jednym z kluczowych momentów w historii kinematografii. Twórca, znany z filmu „Przed wschodem słońca”, tym razem przedstawia rewolucję filmową, która na zawsze zmieniła sposób opowiadania historii. Dzieło Godarda, w kontraście do dotychczasowej francuskiej filmografii nazywanej przez twórców Nowej Fali „kinem papy”, zrywało z regułami gatunku, by opowiedzieć prostą historię kryminalną w nowy sposób. Po pierwszym pokazie przyjaciele reżysera nazwali jego film żartem „najgorszym filmem roku”.

Produkcja ukazuje proces twórczy Godarda i jego współpracowników: ich artystyczne poszukiwania, eksperymenty formalne i ideowe, a także napięcia towarzyszące powstawaniu dzieła. Narracja jest nielinearna i fragmentaryczna, co ma oddawać ducha eksperymentu i wolności charakteryzujących Nową Falę. Widz zostaje wciągnięty w świat pasji, niepewności i twórczej energii, gdzie tradycyjne reguły kina są podważane.

Jednym z aspektów filmu jest jego czarno-biała stylistyka, która przywołuje klimat dzieł polskiej szkoły filmowej. Minimalistyczne zdjęcia, naturalne światło i autentyczne detale epoki tworzą atmosferę, która pozwala poczuć się uczestnikiem tamtych wydarzeń. Ograniczenie kolorów do czerni i bieli, podobnie jak w filmach Pawła Pawlikowskiego, pozwala skupić uwagę na emocjach, gestach i dialogach oraz na strukturze filmu.